|
|
ni biala sukienke Nel spiacej przy Dinah.olI znow wielka tkliwos? opanowala mu serce.ol„?pi Nel... spi – mowil sobie – a ja nie spie... i musze ja ratowa?.”olPo czym spojrzawszy na Arabow dodal w duszy:ol„Achb chcialbym tych wszystkich lotrow...”olNagle drgnal.olOto wzrok jego padl na skorzane pudlob w ktorym byl sztucer ofiarowany mu na gwiazdke – i na puszke z ladunkami lezaca miedzy nim a Chamisem tak bliskob ze dos? bylo wyciagna? reke. Serce poczelo mu bi? jak mlotem. Gdyby mogl dorwa? sie do strzelby i ladunkowb stalby sie po prostu panem polozenia. Dos? bylo w takim razie wysuna? sie cicho z wnekub ukry? sie o jakie kilkadziesiat krokow miedzy zlomami kamieni i stamtad pilnowa? wyjscia.ol„Suda?czycy i Beduini – myslal – gdy zbudza sie i spostrzegab ze mnie nie mab wypadna razem z jaskinib ale wowczas dwoma strzalami powale dwoch pierwszychb a zanim drudzy nadbiegnab strzelba zn |